Kim jest trader?
Profesja tradera jeszcze do niedawna uchodziła za dość elitarną.
Dlaczego?
Z prostego powodu. Kilka lat temu inwestycje na giełdzie były dostępne tylko dla osób z dużym kapitałem. Dzisiaj, ten rodzaj działalności coraz częściej trafia „pod strzechy". Międzynarodowe rynki finansowe stały się dostępne dla każdego, bez względu na sytuację finansową i poziom wiedzy.
Jedni widzą w MRF niezwykle atrakcyjny instrument inwestycyjny, z jakim nie mogą równać się tradycyjne rodzaje inwestycji, tj. lokaty bankowe, czy nieruchomość. Inni - rozpoczynają swoją przygodę z MRF jako traderzy, podejmując pracę w jednym z Domów Maklerskich lub też zaczynając pracować samodzielnie ze swoim kapitałem.
Pracy tradera, nie należy mylić z pracą maklera - jest tutaj istotna różnica. Makler to człowiek, który pracując dla domu maklerskiego, przyjmuje zlecenia od klientów i realizuje je na rynku.
Trader sam podejmuje decyzję co, kiedy i za ile kupić na podstawie swojej wiedzy, doświadczenia, analiz i sprawdzonych systemów handlowych. Jeśli jest w tym dobry, to zarabia nieporównywalnie więcej niż makler, który wykonuje jego zlecenia.
Trader obracający walutami, akcjami, kontraktami, czy jakimkolwiek innym instrumentem finansowym to wyjątkowa profesja, która daje ogromną niezależność i nieprawdopodobne możliwości. Doświadczony trader sam decyduje o czasie i miejscu swojej pracy. A zarobki jego są bardzo wysokie. Nierzadko sięgają kilku tysięcy amerykańskich dolarów miesięcznie. Najlepsi zarabiają znacznie, znacznie więcej.
Oczywiście droga do celu jest długa. Warto jednak dołożyć starań. W 2006 r. najlepszy trader - według magazynu „Trader Daily" - zarobił 2 miliardy USD.
Trader nie jest analitykiem, choć te umiejętności zdecydowanie mogą pomóc w jego pracy.
Praca tradera w żaden sposób nie przypomina gry, ani tym bardziej hazardu. Między hazardem a rynkami finansowymi jest jedna podstawowa różnica. W hazardzie nie ma przeszłości, które obecna jest w pracy tradera. To na podstawie tego, co już się wydarzyło trader przyjmuje decyzje kupna lub sprzedaży w przyszłości, używając całego zestawu instrumentów dostępnych w platformie handlowej.
Każdy kto twierdzi, że rynek jest hazardem, albo nie wie, co mówi, albo traktuje niepoważnie pracę tradera.
Traderem nie jest osoba, która miała kontakt tylko z rachunkiem demonstracyjnym. Takie konto jest z pewnością pomocne na wstępnym etapie nauki, ale tylko praca z realnymi pieniędzmi daje szansę odczuć możliwości i emocje związane z tego rodzaju pracą.
Inwestując na giełdzie musimy mieć strategie, która da nam sygnał kupna czy sprzedażny danego instrumentu finansowego. System ten będzie zależał od naszego charakteru i wolnego czasu. Istnieje wiele systemów czy też strategi inwestycyjnych ale nie każda jest odpowiednia dla wszystkich. Dopiero z czasem i z doświadczeniem początkujący trader odnajduje odpowiedni styl pracy dla siebie.
FOREX trader
Obecnie coraz większą popularnością zaczyna cieszyć się rynek wymiany walutowej FOREX. Inwestowanie na FOREX często postrzegane jest jako alternatywny sposób zarabiania. FOREX trader ma dużą niezależność, jako że FOREX to miejsce, gdzie handluje się 24 godziny na dobę, przez 5 dni w tygodniu, zarabiając zarówno na kupnie, jak i na sprzedaży. W związku z tym FOREX trader - nawet nie rezygnując ze swojej dotychczasowej pracy - może w każdej wolnej chwili włączyć się w prace tego rynku, np. stawiając sobie za cel podreperowanie domowego budżetu. Nie koliduje to z jego stałą pracą czy z innymi zajęciami, gdyż do inwestowania na rynku FOREX potrzebny jest tylko komputer podłączony do internetu. Wystarczy tylko wybrać doświadczonego brokera, który na rynku istnieje nie 2-3 lata, ale co najmniej kilkanaście lat, jego praca spotkała się z uznaniem niezależnych ośrodków monitorujących ten rynek, posiada dobrą platformę handlową i wielu klientów. Potem założyć realny RACHUNEK (ew. wcześniej wziąć udział w specjalnie przygotowanych kursach) i rozpocząć przygodę z inwestowaniem.
Aby zarabiać pieniądze, potrzebny jest talent. Prawdą jest jednak, że - jak twierdzą psychologowie - talent ten jest w każdym z nas. I to od nas zależy, czy będziemy potrafili go uaktualnić, by przejść do następnego etapu - zarabiania na rynku walutowym. W ten sposób możemy osiągnąć wolność, niezależność i finansowy sukces. Dowodem na to są biografie wielu osób.
Zapotrzebowanie na tego typu specjalistów jest teraz bardzo duże, zarówno w samej branży finansowej, a więc w bankach, w domach maklerskich, towarzystwach funduszy inwestycyjnych, towarzystwach ubezpieczeniowych, w firmach doradztwa finansowego, ale także w dziedzinie edukacji. Szkolenia z zakresu inwestowania na giełdzie robią prawdziwą furorę.
Coraz więcej osób widzi w tego rodzaju działalności realną szansę na podniesienie standardu swojego życia i uzyskanie dodatkowych źródeł dochodu.
Przede wszystkim jednak działalność na międzynarodowych rynkach finansowych stanowi bezwzględną alternatywę wobec lokat bankowych, które już dawno przestały być zabezpieczeniem naszego kapitału przed inflacją. A w kontekście ostatniego kryzysu ekonomicznego przestały być także bezpiecznym lokowaniem oszczędności (pamiętamy, jak wiele banków zbankrutowało, nawet w takim stabilnym kraju jak USA).
Wielu z nas z pewnością pamięta również przesłodzone reklamy funduszy emerytalnych, które zachęcały Polaków do przystąpienia do OFE. W zamian człowiek dostawał wizję odpoczynku na leżakach w ciepłych krajach. Środki zgromadzone w OFE miały po wielu latach inwestowania zapewnić dostatni byt. Sprawić, że Polscy emeryci wzorem zachodnich sąsiadów będą podróżować po świecie, itp. Rzeczywistość nie jest jednak tak kolorowa. Ostatnie lata pokazał dobitnie, że zyski z OFE mogą być symboliczne. Po odjęciu opłat, jakie pobierają OFE, i uwzględnieniu inflacji średni zysk wypracowany w OFE wynosi ok. 5% rocznie.
Porównując to z możliwościami MRF zakrawa na śmiech. MRF, nawet bez Twojego aktywnego udziału, a wyłącznie poprzez bierną działalność inwestycyjną, przynoszą minimalny dochód od 4 do 7 % miesięcznie.
Przy aktywnym uczestnictwie te wyniki mogą być kilka razy większe.